6 sposobów zdobywania dobrych stopni

Sposoby na dobre stopnie w szkole

Nigdy nie myśl, że jesteś głupi lub „niezdolny do otrzymywania dobrych stopni”. Każdy jest do tego zdolny, nawet ci, u których stwierdzono tzw. zaburzenia uczenia. Bo wszystko zaczyna się w Twojej głowie – od Twoich wyobrażeń. Musisz uwierzyć, że potrafisz. Powtarzasz sobie, jak mantrę: jestem zdolny, jestem OK!

 

Pojawiaj się

 

„Osiemdziesiąt procent sukcesu to pojawiać się w odpowiednich miejscach” – mawia Woody Allen, znany reżyser. I wie, co mówi! Zapomnij o wagarach, nie uciekaj z lekcji. Dlaczego? Bo wtedy tracisz okazję. Nieobecni nie mają racji bytu. Gdy będziesz obecny na lekcjach, będą się dziać dobre rzeczy. Minimalny wysiłek może zdziałać cuda. Nie rób uników w kwestii referatów czy prac dodatkowych. One pozwalają uzyskać mnóstwo punktów i pomagają w przygotowaniu się do sprawdzianów!

 

Siadaj w pierwszej ławce, góra w drugiej

 

Te ławki są zarezerwowane dla najlepszych uczniów. i tak podświadomie traktują tych ławkowiczów sami nauczyciele. Zwróć uwagę, że jak belfer odpytuje – to głównie tych z ostatnich ławek! Dobre miejsce chroni Cię przed odpytywaniem w dniu, gdy jesteś nie za bardzo przygotowany.

 

Sposób na Alcybiadesa

 

Pokaż nauczycielowi, że wiesz coś więcej. Zrób tzw. wywiad z zainteresowań Twego belfra. Sprawdź, na jakie wystawy chadza, jakie ma hobby. Zaimponuj nauczycielowi swą wiedzą, znajomością tematu jego hobby, niech poczuje w Tobie pokrewną duszę. Że jesteś ponadprzeciętny! Taki sposób to także inwestycja w siebie samego. Chcesz zaimponować belfrowi, ale i przy okazji sam dla siebie zdobywasz wiedzę. Korzyści są podwójne. Więcej szczegółów odnośnie do tego sposobu znajdziesz w lekturze szkolnej Edmunda Niziurskiego pt. „Sposób na Alcybiadesa”! Wystarczy tylko odświeżyć pamięć i do dzieła! Zaufaj swej intuicji Jeśli wewnętrzny glos mówi Ci, że następnego dnia będziesz miał kartkówkę z jakiegoś przedmiotu, to zaufaj temu głosowi. Nie zagłuszaj go, tylko weź zeszyt, podręczniki przeczytaj ostatni temat z lekcji. Nikt nie mówi o ostrym zakuwaniu, ale o uważnym czytaniu.

 

Nie unikaj belfrów!

 

Mów „dzień dobry” każdemu belfrowi. Niby sprawa oczywista, ale czy na pewno? Bądź przyjazny, ale nie lizusowski! Po prostu okazuj szacunek. Nie pozwalaj sobie na paranoiczne myśli, że nauczyciele chcą Cię dopaść. Masz 99 procent szans na to, że tak nie jest! Jeżeli nie wykonałeś pracy domowej o czasie, nie bój się zapytać, czy możesz oddać ją później. Czasami uzyskasz zgodę. W końcu nauczyciele to ludzie tacy jak Ty. Jeżeli będziesz ich traktować z sympatią, oni będą mili dla Ciebie i dadzą Ci odetchnąć od czasu do czasu.

 

Proś o pomoc

 

Jeśli potrzebujesz pomocy – nie bój się o nią prosić. Jeśli nie rozumiesz jakiegoś tematu, zadania, powiedz o tym nauczycielowi. Jeśli nie chcesz rozmawiać o trudnościach w nauce przy całej klasie, poproś nauczyciela o chwilę rozmowy na przerwie, spotkanie na dyżurze nauczycielskim. Szczerze z nim pogadaj o tym, że nie rozumiesz. Nauczyciel zawsze poda pomocną dłoń uczniowi, który o nią prosi. Doceni Twoje starania i szczerość, nawet jeśli będzie ona brutalna w komunikacie, na przykład: „Panie profesorze, nienawidzę matmy! Chcę jednak ją umieć”.

 

Nie trać zimnej krwi

 

Wielu uczniów ciężko pracuje przez cacy semestr, by w końcu paść ze zmęczenia i nawalić w ostatnich tygodniach nauki. W szkole sytuacja podbramkowa jest wtedy, gdy trzeba zebrać się w sobie i doprowadzić sprawy do końca. To jutrzejszy ważny sprawdzian, którego wyniki liczą się bardziej od wszystkich wcześniej wykonanych prac. Jest to także praca semestralna do oddania za trzy dni, za którą możesz otrzymać jedną trzecią wszystkich punktów decydujących o ocenie końcowej. W takich właśnie sytuacjach trzeba zachować zimną krew! Często jedyna różnica pomiędzy uczniami, którzy otrzymują dobre stopnie, polega na tym, że jedni potrafią opanować się w sytuacjach podbramkowych, a inni nie!

 

PODZIEL SIĘ

Udostępnij: Wydrukuj wpis

ILOŚĆ KOMENTARZY (0)

 Pozostało znaków